Czasy dawne


mikolaj_mielecki

Pień był i pozostał nadal najmniejszą miejscowością w gminie Radomyśl Wielki. Osadnictwo na tym terenie związane było z procesem zaludniania okolic Zgórska, a także, co wydaje się bardziej prawdopodobną przyczyną, z rozwojem sieci drogowej jakim był szlak biegnący doliną Wisłoki i łączący Sandomierz i Wiślicę z Węgrami. Z doliny Wisłoki prowadziła droga na zachód, tj. przez most lub przeprawę na rzece koło Woli Mieleckiej, dalej przez Rydzów, Zgórsko, Pień i Radomyśl, gdzie rozwidlała się na tzw. trakt krakowski prowadzący przez Dulczę Małą, Radgoszcz i Dąbrowę Tarnowską. Ślady „gościńca krakowskiego" którego nazwa używana jest przez mieszkańców Pnia do tej pory, zachowały się do dnia dzisiejszego. Od tego szlaku, w kierunku Jam, biegnie obecnie droga, która oddziela gminę Radomyśl Wielki od gminy Wadowice Górne. Szlak krakowski swoją lokalizację utrwalił już w XV wieku. Z czasem zaczął determinować osadnictwo wzdłuż swego przebiegu, a w trakcie tego procesu powstał również Pień. Nazwa osady, która zalicza się do typowych nazw topograficznych, wskazuje w sposób jednoznaczny na początkowe warunki zasiedlania. Porosły lasami teren wymagał karczunku, a następnie takiego uporządkowania, aby możliwym stało się jego zagospodarowanie. Pierwsi osadnicy musieli włożyć niemało trudu w przygotowanie miejsca pod zabudowę i uprawę ziemi, skoro nowo lokowana miejscowość zaczęła funkcjonować w nazewnictwie administracyjnym jako Pień. Jak już wspomniano, bliskość szlaku krakowskiego była jedną z przyczyn powstania osady. Drugą to akcja osadnicza, jaką pod koniec XVI wieku prowadził ówczesny właściciel Zgórsko i okolic Mikołaj Mielecki to nawrócony na katolicyzm kalwinista, który około 1580 roku osiedlił się w zbudowanym wcześniej pałacu w Zgórsku. Wybierając to miejsce na swoje stałe miejsce pobytu, rozpoczął intensywną akcję osadniczą w okolicach podległych mu terenów. Rejestr poborowy powiatu skarbowego sandomierskiego, pod który administracyjnie podlegało wówczas Zgórsko i tereny wokół niego, wymienia Pień jako osadę należącą do parafii w Zgórsku. Data, pod którą widnieje ta wzmianka, to rok 1578, który z racji długofalowości procesu osadniczego niekoniecznie jest datą powstania omawianej miejscowości. Osada powstała zapewne kilka lat wcześniej, skoro w wymienionym wyżej roku od jej mieszkańców pobierano podatki. Kolejne źródłowe istnienie Pnia potwierdza też rejestr pogłównego powiatu sandomierskiego z 1662 roku. Sprawa własności wsi podporządkowana była, aż do czasu uwłaszczenia, które w Galicji nastąpiło w 1848 roku, zmianom, jakie w kwestii posiadania następowały na przestrzeni wieków w kluczu zgórskim. Jedna z dwóch córek Mikołaja Mieleckiego - Zofia, po śmierci pierwszego męża, Siemiona Olekowicza Słuckiego, wyszła powtórnie za mąż za hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Wniesione w posagu przez żonę własności mieleckie, w tym też Zgórsko i okolice, hetman Chodkiewicz wyprzedał stopniowo Zbigniewowi Ossolińskiemu. Sprawa wykupu odbywała się etapami i ostatecznie zakończyła się dopiero w 1620 roku. W tymże roku nastąpił podział majątku pomiędzy trzech synów Zbigniewa Ossolińskiego, w wyniku którego klucz zgórski, w tym również Pień, przypadł Maksymilianowi. Z dziejami rodu Ossolińskich Pień związał swoją historię aż do czasu uwłaszczenia. W roku 1816 syn Michała Ossolińskiego i Anny z Szaniawskich - Józef Maksymilian założył fundację Biblioteki im. Ossolińskich na którą, oprócz posiadanego już księgozbioru, przeznaczył dochody z dóbr w kluczu zgórskim, w tym również ze wsi Pień. Po uwłaszczeniu w 1848 roku fundacja Ossolińskich przestała być właścicielem jakichkolwiek gruntów w omawianej miejscowości. Posiadała jedynie prawo propinacji, czyli wyszynku i sprzedaży wódki. W Pniu znajdował się więc browar i karczma, a z ich istnieniem związana była obecność Izraelitów, którzy dzierżawili wymienione instytucje. W latach 80-tych XIX wieku w 62 domach zamieszkiwało tu 309 mieszkańców, z czego 6 osób było pochodzenia żydowskiego. Całość obszaru Pnia wynosiła 516 morgów, z czego 441 było ziemi ornej, 32 łąk i 37 pastwisk. Uwłaszczenie niewiele zmieniło w sytuacji ekonomicznej mieszkańców wsi. Chłopi gospodarowali na swoim, lecz wydajność z gospodarstw była niska i panowała ogólna bieda. Jednak na początku XX wieku wieś z własnej inicjatywy próbowała przerwać swoisty krąg zaściankowości. Pierwszym krokiem w tym kierunku miała być edukacja i częściowa przynajmniej likwidacja analfabetyzmu. W roku 1912 u gospodarza J. Laska wynajęto izbę, gdzie dzieci zaczęły pobierać naukę. Pierwszą nauczycielką była pani Ogrodnikówna z Krakowa. W miarę zwiększania się liczby dzieci, izba stawała się za ciasna, stąd też zaczęto czynić starania zmierzające do budowy nowego obiektu. Z pola gromadzkiego wydzielono 6 morgów jako grunt szkolny i postawiono na nim krzyż. Niestety, dalsze starania o szkołę przerwały działania I wojny światowej.